To nie jest koncert życzeń
Rywalizacja na środku chorzowskiej defensywy trwa w najlepsze. Aleksandrowi Komorowi bynajmniej to jednak nie przeszkadza. – Skupiam się na sobie – mówi „Sportowi”.
Nie tylko ze Stalą Mielec Aleksander Komor górował nad rywalami. Fot. Marcin Bulanda / Press Focus