W Białymstoku wielkanocne jajo
Spotkanie Jagiellonii z Lechem nie przyniosło rozstrzygnięcia. Obie drużyny podzieliły się punktami po bezbramkowym remisie.
Fot. PAP/Artur Reszko
W Wielką Sobotę hit pomiędzy Jagiellonią a Lechem nie przyniósł wielkich emocji. Obie drużyny zdawały sobie sprawę z wagi tego spotkania, dlatego nie forsowały tempa. Wykazywali się głównie bramkarze. Sławomir Abramowicz w pierwszej połowie dwukrotnie obronił strzały Patrika Walemarka, a w drugiej dołożył skuteczną interwencję przy uderzeniu Mikaela Ishaka. Z kolei Bartosz Mrozek wybronił próbę Kajetana Szmyta i Bartosza Mazurka. Pod koniec spotkania obie drużyny grały już na utrzymanie remisu.
Podział punktów sprawia, że mistrzowie Polski z Poznania pozostaną liderami tabeli po tej kolejce. Mogą jedynie żałować, że nie powiększą przewagi nad goniącymi drużynami.
Piłkarze nie dali kibicom emocji, ale za to komunikat Jagiellonii już tak. Duma Podlasia przed spotkaniem ogłosiła, że trener Adrian Siemieniec przedłużył kontrakt z klubem do końca czerwca 2027 roku, ale szczegóły nowej umowy mają być podane na konferencji prasowej we wtorek.
(MC)
Jagiellonia Białystok – Lech Poznań 0:0
JAGIELLONIA: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Pelmard, Wdowik – Kozłowski (72. Romanczuk), Mazurek – Pozo, Imaz, Szmyt (72. Leiva) – Pululu. Trener Adrian SIEMIENIEC.
LECH: Mrozek – Pereira, Skrzypczak, Milić, Gurgul – Kozubal, Rodriguez (64, Thordarson) – Gholizadeh (84. Ismaheel), Walemark (64. Hakans), Bengtsson (90+1. Palma) – Ishak (84. Agnero). Trener Niels FREDERIKSEN.
Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów 19 789. Żółte kartki: Kozłowski (32. faul), Vital (43. faul), Pululu (90+4. niesportowe zachowanie) – Milić (12. faul).