W Tychach zgasło światło, a zapłonął Znicz.
W wielkosobotni wieczór nie uraczyli nas pierwszoligowcy wielkimi widowiskami. Nie brakło za to na rozpoczęcie 27. kolejki wielkich dramatów – bo tak po raz kolejny nazwać trzeba postawę Tyszan.
Czyż można się dziwić, że Pruszkowianie wywieźli z Tychów komplet punktów? Robili wiele - jak widać - by tak się stało... Fot. Łukasz Sobala / Press Focus