Wniosek opozycji nie był procedowany
PKOL
Radosław Piesiewicz wciąż szefem PKOL. Fot. Tomasz Jastrzebowski / Foto Olimpik / PressFocus
Wniosek opozycji o zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Polskiego Komitetu Olimpijskiego, którego jedynym punktem merytorycznym ma być odwołanie prezesa PKOl, nie był procedowany na piątkowym zarządzie. - Dokument w ciągu kilku dni zostanie złożony do sekretariatu - powiedział PAP Krzysztof Wiłkomirski.
- W sprawach różnych próbowaliśmy przegłosować ten wniosek. Prezes Radosław Piesiewicz przy wsparciu komisji rewizyjnej starał się podważać jego zasadność i kwestie formalne - wyjaśnił prezes Polskiego Związku Judo.
Dodał, że prezes PKOl zrobił to na tyle skutecznie, że podczas obrad zarządu go zablokował. - Prezes wcześniej cały czas nas informował, że powinniśmy traktować się jako środowisko z szacunkiem - dodał Wiłkomirski.
Był on koordynatorem akcji zbierania podpisów wśród członków PKOl. Wniosek, by był skuteczny musiał znaleźć akceptację i podpisy co najmniej 2/3 tego gremium (71). Zyskał poparcie 80 podmiotów, głównie związków sportowych, ale też regionalnych rad olimpijskich i innych stowarzyszeń.
(PAP)