eprasa.pl

Wystartował LIV Golf Adelaide

Od prowadzenia rozpoczęli rywalizację w Australii Bryson DeChambeau i lokalny faworyt Marc Leishman. Adrian Meronk daleko za nimi.

Bryson uwielbia energetyczną atmosferę. Fot. Facebook zawodnika

Bryson i Marc wykręcili świetne rundy 66, każdy na swój sposób. Leishman grał niemal bezbłędnie i jako jedyny zawodnik w całej stawce ukończył czwartkową rudę bez ani jednego bogeya. Choć Rippers cieszyli się ze zwycięstwa drużynowego w 2024 roku po pierwszej w historii LIV Golf drużynowej dogrywce, żaden z Australijczyków nie zdobył tytułu indywidualnego przed własną, niezwykle żywiołową publicznością. Leishman ma nadzieję wykorzystać dobrą passę z zeszłotygodniowego otwarcia sezonu w Rijadzie, kiedy to 23-letni Elvis Smylie wygrał w swoim debiucie ligowym, prowadząc zarazem Rippers do zwycięstwa drużynowego. „Byłem częścią zwycięstwa drużyny w 2024 roku i czułem się, jakbym wygrał turniej wielkoszlemowy” – powiedział 42-latek. „To było niesamowite, że tak wiele osób cieszyło się z tak wielkiego sukcesu. Myślę, że zwycięstwo Australijczyka tutaj byłoby czymś wspaniałym”.

Bryson z kolei zanotował tylko jednego bogeya w The Grange Golf Club. Popisał się za to dużą fantazją na dziesiątce par-5. Dwukrotny mistrz US Open najpierw zagrał spektakularnego „topa”, po którym piłka niemal nie oderwała się od powierzchni ziemi, odbiła się za to od ścieżki dla wózków i przeturlała się żwawe 245 jardów! Bryson jak to Bryson zdołał trafić na green drugim uderzeniem trójką wood i ostatecznie zapisał na karcie birdie. „Ostatnim razem, kiedy to zrobiłem, to był Players Championship 2021, z czwartego tee, i kosztowało mnie to The Players” – powiedział DeChambeau.

Tuż za prowadzącym duetem, ze stratą tylko jednego uderzenia, znajdują się Dustin Johnson oraz... Anthony Kim, który moment temu podpisał kontrakt z drużyną 4Aces GC. Niegdyś gwiazdor Ryder Cup, niespodziewanie wracający do formy sprzed wielu, wielu lat, zastąpił w drużynie „Asów” Patricka Reeda, któremu w tym sezonie skończył się kontrakt z LIV Golf i który grzecznie podziękował za dalszą współpracę, skupiając się na rywalizacji w DP World Tour, gdzie ostatnio wygrał dwa turnieje na przestrzeni trzech tygodni. Później panuje powrót na PGA Tour.

Z kolejnym uderzeniem straty na piątej pozycji usadowili się: Abraham Ancer, Graeme McDowell, Joaquin Niemann oraz Jon Rahm, tydzień temu finiszujący tuż za sensacyjnym debiutantem w lidze – Elvisem Smylie.

Bez powodzenia broniący tydzień temu tytułu LIV Golf Riyadh - Adrian Meronk, zakończył pierwszą rundę z wynikiem 75, co plasuje go na bardzo odległym, 48. miejscu w klasyfikacji indywidualnej, razem z pięcioma rywalami, w tym Charlem Schwartzelem, Davidem Puigem, czy Carlosem Ortizem. Polak nie trafił ani jednego birdie, na jego karcie znalazły się natomiast trzy bogeye. Z Australii ma bardzo dobre wspomnienia, zdobywając tam w grudniu 2022 roku swój drugi z czterech tytułów DP World Tour – Australian Open, gdzie pokonał pięcioma uderzeniami legendę golfa, Australijczyka Adama Scotta, grając z nim w rundzie finałowej.

W klasyfikacji drużynowej prowadzi zespół 4Aces GC z wynikiem -10. Dwa uderzenia dalej znajdują się ekipy Torque GC, RangeGoats i Ripper GC.

Turniej w mocno wymagających nocnych porach transmituje Golf Zone oraz aplikacja LIV Golf.

W tym tygodniu w polskiej telewizji możemy delektować się także flagowym turniejem PGA Tour - AT&T Pebble Beach Pro-Am oraz rozgrywkami Ladies European Tour - PIF Saudi Ladies International. Wydarzenia z Kalifornii pokazuje Eurosport 2 i HBO Max, a z Arabii Saudyjskiej Golf Zone.

Kasia Nieciak

WYNIKI


Adrian Meronk rozpoczął sezon LIV od próby obrony tytułu w Rijadzie. Fot. Facebook zawodnika